sobota, 31 grudnia 2011

Happy New Year



Wszyskiego dobrego w Nowym Roku, dużo zdrowia, spełanienia marzeń i planów... :)

piątek, 30 grudnia 2011

Bielenda : Awokado – płyn do demakijażu oczu

Skoczyły mi się specyfiki do domakijażu oczu, więc musiałam udać się po zakup nowego. Robiłam inne zakupy na Auchanie i tam na stoisku kosmetycznym postanowiłam "coś" wyszukać - na spacer do Rossmana nie miałam ochoty mimo że też jest w tej galerii ; za bardzo byłam zmęczona po pracy.

Wybór padł na : Łagodny dwu-fazowy płyn do demakijażu oczu Awokado Bieledy.

Z informacji od producenta:

Łagodny, niezwykle delikatny, a równocześnie wyjątkowo skuteczny płun do demakijażu nawet bardzo wrażliwych oczu. Dzięki specjalnej 2-fazwej formule szybko i skutecznie usuwa również makijaż wodoodporny. Jednocześnie pielęgnuje i koi cienką i delikatną skórę wokół oczu, nawilża ją, zapobiega wysuszeniu. Łagodzi podrażnienia. Nie pozostawia tłustej warstwy.


W piewszej chwili zaintrygowała mnie cena : jakieś 7 zł z groszami  ( pojemność 125 ml ).

W domu przy użyciu okazało sie , że to był strzał w 10.  Płyn poradził sobie od razu z mocnym ( według mnie przynajmniej ) makijażem oka : eyerliner, cień, konturówka i tusz. Wszystko to zmył " za pierwszym razem". W szoku byłam, że nie musiałam nic poprawiać, drugi raz przemywać. Nie podrażnił mi oczu, nie wywołał pieczenia co czasami przy innych płynach czy mleczkach do demakijażu oczu miało miejsce. Producent zaleca, że może być stosowany przez osoby noszące soczewki kontaktowe.

Gorąco polecam.

czwartek, 29 grudnia 2011

Avon Care, 3 in 1 Cleanser, Toner and Moisturiser (Mleczko z wyciągiem z aloesu i imbiru 3 w 1)

Dzisiaj będzie krótko, ale za to o produkcie , który szczerze mogę polecić.
Chodzi o Avonowe Mleczko z wyciągiem z aloesu i imbiru 3 w 1.


Produkt według mnie ma same plusy:
  • nie podrażnia
  • jest wydajny
  • można używać jako mleczka do demakijażu, toniku, żelu  ( nie wiem jak z makijażem oczu, gdyż do tych celu używam jeszcze dodatkowo innych produktów)
  •  nie wysusza skóry twarzy
  •  niska cena a przy tym wydajny

Z czystym sumieniem i pełną świadomością polecam, zwłaszcza że w katalogu 01 bedzie w super cenie 4.90zł.

środa, 28 grudnia 2011

Truskawkowy Sorbet - płyn do kąpieli Avonu

Dziś chciałabym Wam przedstawić płyn do kąpieli Avonu - Truskawkowy Sorbet .


Płyn całkiem niezły, dobrze sie pieni. Intensywnie pachnie - tylko mnie ten zapach raczej nie przypomina zapachu truskawek. Nie umiem określić tego zapachu - ale fakt zapach niezly i nawet długo utrzymuje sie na skórze.Niestety trochę wysusza skórę - duży minus.

Pojemność 500 ml. Cena ok. 10 zł

wtorek, 27 grudnia 2011

Avon Naturals, Pomegranate & Mango, Shakes Body Lotion (Owocowe mleczko do ciała `Granat i mango`)

Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, którego nie polecam czyli Avonowe Owocowe mleczko do ciała `Granat i mango` z serii Naturals.


Info od producenta :
Rozpieszczaj swoją skórę kremowym mleczkiem,które nadaje jej miękkość, sprężystość i gładkość na cały dzień.

No niestety. W moim przypadku po zastosowaniu tego produktu stało się całkiem odwrotnie. Mleczko mi tak niesamowicie wysuszyło skórę, że nawet na ramionach zaczęła delikatnie schodzić - już obawiałam się że nabawiłam się jakiejś choroby skóry. Po kilkudniowym super-intensywnym nawilżaniu skóra jeszcze nie wróciła do normy.
Może coś mnie uczuliło w tym produkcie. Nie wiem, ale więcej go nie kupię.

sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt :)

Staropolskim obyczajem, gdy w Wigilię gwiazdka wstaje, Nowy Rok zaś cyfrę zmienia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności i ja życzę Wam radości, aby wszystko się zdarzyło, z roku na rok, lepiej było!




Wesołych Świąt 

czwartek, 22 grudnia 2011

Solutions Vibes Avon- płatki do głębokiego oczyszczania skóry.

Dziś chcialabym Wam przedstawić zestaw uzupełniający do głębokiego oczyszczania Solutions Vibes od Avon. Są to oczyszczająco-tonizujące płatki do twarzy. Całość zapakowana w plastikowy słoiczek.

W słoiczku 14 nasączonych płynem oczyszcających płatków.


Do testu zostały użyte w następującej kolejności:
eyerliner czarny,
czarna kontórówka do oczu,
ciemno-szary cień do powiek,
czarny tusz do rzęs..

Pierwsze starcie: czyli jednorazowe przetarcie wacikiem- poradził sobie tylko z cieniem; reszta rozmazana.

Drugie starcie: wszystko sie ładnie wyczyściło.

Tak więc jak widać czyści makijaż całkiem nieźle. Ma przy tym bardzo ładny zapach, fajnie się pieni po aplikacji. Waciki są dosyć dobrze nawilżone.
Jedno co mnie od niego odstrasza to cena: ja kupowałam ten zestaw w demo, jak wchodził na Avonowy rynek. Zapłaciłam za niego jakieś 10-12 zł ( nie pamiętam dokładnie).

środa, 21 grudnia 2011

Fioletowy lakier Safari Nail

Wybrałam się dziś na targ. Miałam w planach zakupić tylko gałązki choinki i konturówkę do oczu. Ale kupiłam jeszcze wychwalany na różnych blogach lakier do paznokci Safari. Nie miałam jeszcze tych lakierów, więc skoro nadarzyła się okazja, i prawie sam mi wpadł w ręce, postanowiłam spróbować..

Wybrałam fioletowy.



Po opiniach, które czytałam/słyszałam naprawdę byłam go ciekawa. I co mogę powiedzieć: naprawdę niezły. Fajnie się nakłada, w miarę szybko schnie.
Na fotce poniżej mam trzy warstwy, już dwie wyglądały całkiem-całkiem, ale chciałam zobaczyć jak będzie z trzema.


Mogę  z czystym sumieniem go polecić.
Pojemność 12 ml. Cena 3.50 zł :)

wtorek, 20 grudnia 2011

Intensywnie nawilżający krem do stóp z silikonem - Avon

Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić intensywnie nawilżający krem do stóp z silikonem Foot Works firmy Avon. Na punkcie stóp mam prawdziwego "fioła" ;). Niestety obowiązek noszenia butów ochronnych ( ciężkich i prawie wogóle nie przepuszczających powietrza) w pracy, wcale dobrze nie wpływa na ich stan. Po całym dniu w pracy moje stopy są obolałe, zmęczone.
By nie były zaniedbane codziennie, dwa rzau : rano i przed snem po kapieli stosuje preparaty do pielęgnacji stóp.

Tym razem stosuje wymieniony w tytule nawilżający krem z silikonem.


Jestem bardzo z niego zadowolona. Zapewnia długie nawilżenie, chroni przed podrażnieniami. Ma świtną jedwabistą, nietłustą formułę.
Co nam ten krem oferuje:
  1. Wygładzenie:
  • pomaga pozbyć się stwardniałego naskórka,
  • sprawia , że stopy są aksamitnie gładkie
    2. Nawilżenie:
  • zmiękcza i redukuje stwardniały naskórek,
  • głęboko nawilża i wygładza
Jedynym minusem może być zapach, ale nie spotkałam jeszcze kremu do stóp, który nie miałby specyficznego, niezbyt ładnego zapachu.

Pojemność: 150 ml.  Polecam .

sobota, 17 grudnia 2011

Podkład matujący Avon, Mattifying Foundation

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o podkładzie matującym, którego używam już dobrych kilka miesięcy czyli od momentu kiedy pojawił się w ofercie Avonu.

Mowa o podkładzie matującym- Mattifying Foundation .




Kilka słów od producenta :

Ten lekki podkład zmniejsza natłuszczenie skóry o 62% nadając jej matowy i świeży wygląd na wiele godzin. Dzięki unikalnej formule nawilża skórę i zapobiega jej świeceniu. Produkt doskonale się wchłania i pozostaje w tej samej formie przez cały dzień. Podkład matujący Avon ogranicza widoczność porów i niedoskonałości skóry zapewniając równomierny koloryt i idealny wygląd cery. Lekka formuła nie tworzy efektu maski.

A teraz ode mnie:
Bardzo lubię ten podkład - wybrałam odcień ivory.  Fajnie się nakłada, świetnie rozprowadza po twarzy, nie tworzy efektu maski. Naprawdę długo utrzymuje sie efekt matowości, a pracuje w dosyć ekstremalnych warunkach - w handlu, w markecie. Nie zatyka porów.
Polecam.
Pojemność 30 ml- cena ok.19 zł

piątek, 16 grudnia 2011

czarny crocodile skin i czerwony no name

Chciałabym Wam pokazać jeszcze mój manicure, który zrobiłam na jutro do pracy.
Bazą jest czerwony lakiek określany przeze mnie jako "no name", gdyż nie wiem kto jest producentem. Należy on do tych lakierów , które zakupiłam na straganie na targu. Cechują się mała pojemnością, niską ceną i niezwykłą trwałością. Naprawdę...


Szczerze Wam powiem, że ta czerwień bardzo mi sie podobała i niepotrzebnie pomalowałam jeszcze krokodylkiem. Nie mam nic przeciwko krokodylkowi ( Wibo) ale niestety nie pasuje pod niego ta czerwień. Poprostu czerwień jest za ciemna, najlepiej sprawdzają się jednak jasne kolory np biały.
No ale cóż zmywać już nie będę, podejrzewam że ciężkiej , przedświątecznej soboty w handlu mój manicure nie wytrzyma więc zmiana dopiero jutro.

czwartek, 15 grudnia 2011

O depilacji czyli Biedronkowe golarki dla kobiet

Dziś będzie króciutko. Przedstawię Wam i polecę bardzo fajne golarki dla kobiet, które zakupiłam w Biedronce.



Golarki były testowane zarówno przeze mnie jak i mojego męża , gdyż byłam ciekawa opini faceta, który z golarkami różnych firm ma doczynienia " z ustawy" ;).

Mnie te golarki bardzo przypadły do gustu, mój mąż stwirdził, że "mogą być" i "całkiem niezłe".

Cena bardzo przystępna: 2.99 zł za 10 sztuk.

środa, 14 grudnia 2011

Avonowy krem do twarzy z olejkiem z otrębów ryżowych

Dziś chciałabym Wam polecić intensywnie pielęgnujący krem do twarzy z olejkiem z otrębów rużowych i kompleksem nawilżającym.
O kremie o podobnym składzie i działaniu tyle tylko, że do rąk pisałam  http://koloroweczary-mary.blogspot.com/2011/11/intensywnie-nawilzajacy-krm-do-rak.html.
Nawet szata graficzna tubki z kremen jest identyczna.

Konsystencja dosyć treściwa moim zdaniem.

Świetnie się wchłania. Pozostawia skóre mocno nawilżoną, gładką, pomaga rewelacyjnie poprawić kondycję przesuszonej skóry twarzy. Ja go stosuje jako krem na noc.
Polecam, naprawdę warto go zakupić.

wtorek, 13 grudnia 2011

Kompres nawilżający i maseczka ochronna z Avocado z Bieledy

Chciałabym Wam dziś przedstawić zestaw z Bieledy, składający się z dwóch etapów: kompresu nawilżającego i maseczki ochronnej.


Producent poleca stosowanie tego zestawu do cery suchej, odwodnionej, szorstkiej, o obniżonej jędrności i elastyczności, skłonnej do podrażnień i łuszczenia, wrażliwej na zmiany temperatury.

Z tych wszystkich cech skóry wymienionych powyżej mogę przypisać sobie suchość i wrażliwość na zmiany temperatury.Pracuję w sklepie, w którym niestety jest bardzo mała wilgotność powietrza, dodatkowo na dzień, dgy jestem w pracy stosuję kosmetyki, które zapobiegają świeceniu się , co pewnie w dużym stopniu skórę wysusza. Co do wrażliwości na zmiany temperatury, objawia mi się to zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy nagle wejdę z np. mrozu do cieplutkiego pomieszczenia.


Z informacji od producenta:

Wysoko skoncentrowane preparaty, o silnym działaniu nawilżającym i regenerującym, ekspresowo przynoszą ukojenie, oraz przywracają komfort i świetną kondycję suchej i odwodnionej skóry.

KROK 1 : KOMPRES NAWILŻAJĄCY. Intensywnie i trwale nawilża głębokie warstwy skóry, błyskawicznie koi,łagodzi podrażnienia. Natychmiast likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, zmiękcza ją, przywraca jej jędrność i elastyczność.

KROK 2 : MASECZKA OCHRONNA. Skutecznie zatrzymuje wodę w naskórku, intensywnie i głęboko regeneruje i odżywia skórę, wzmacnia ją i widocznie wygładza. Odbudowuje i zmiękcza naskórek, opóźnia procesy starzenia.

Lubię wszelkie mazidła, maseczki, balsamy więc chętnie i ten zestaw wypróbowałam. I kompres i maseczkę nanosimy na twarz, nie zmywając produktu, czekamy do wchłonięcia.

Efektem jest skóra nawilżona i zregenerowana, bez uczucia napięcia i pieczenia skóry.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Antycellulitowy peeling kawowy

Witam Was dzisiaj z kubkiem bardzo mocnej kawy w dłoni. Tej kawy akurat nie wypiję, wykorzystam ją do zrobienia peelingu kawowego.


Według wielu informacji znalezionych na różnych stronkach internetowych kawa ma dobroczynny wpływ w walce z cellulitem. U mnie w kubku jest 5 łyżeczek kawy, zalanych tylko do konsystencji tzw "fusów". Teraz po wykorzystaniu papki stwierdzam, że 5 łyżeczek to za dużo, śmiało wystarczy góra 3. Do wystudzonej "zalewajki" ;) dodałam odrobinę peelingu do ciała ( niepotrzebnie bo kawa też nieźle trze) oraz żelu pod prysznic.
Tym co powtało natarłam ciało a później zmyłam ciepłą wodą.

Szczerze Wam powiem, że przed zabiegiem nie wierzyłam w to co robie i traktowałam ten peeling z przymróżeniem oka, ale teraz naprawdę : ZWRACAM HONOR .

Skóra zrobiła sie naprawdę miękka, taka przyjemna w dotyku. Na udach miałam taką dosyć mocną "szorstką skórę", oczywiście po tym jednym razie ta szorstkość nie zniknęła, ale wyraźnie zrobiła się mniejsza.

 Według informacji jakie znalazłam w necie :" wyniki wcierania kawy w skórę przychodzą w zależności od kobiety od miesiąca do trzech."

Ja napewno będę starała się robić taki peeling w miarę regularnie.

Herbatki Vitax .

Dziś chciałabym Wam przedstawić dwie herbatki, które dziś zakupiłam, a że są tak rewelacyjne w smaku to chciałabym Wam od razu polecić. Herbatki są znanej firmy Vitax.



Herbata Zielona-Pigwa oraz Melisa&Gruszka


Herbatki pyszne polecam na jesienne wieczory.

sobota, 10 grudnia 2011

Biedronkowy micelarny żel do mycia i demakijażu

Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić naprawdę rewelacyjny Micelarny Żel do mycia i demakijażu serii BeBeauty do cery suchej i wrażliwej.


Kilka słów od producenta :
Hypoalergiczny preparat w postaci żelu micelarnego delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy i oczu. Struktury micelarne zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Zawarty w preparacie d-panthenol zapewnia naturalny poziom nawilzenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra staje się gładka i czysta. Odzyskuje uczucie świeżości i komfortu.


Żel:
  • dokładnie oczyszcza z makijażu i zanieczyszczeń,
  • zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia
  • posiada własciwości nawilżające,
  • oświeża skórę i pozostawia uczucie komfortu.
Jak dla mnie jest to rewelacyjny żel. Ilekroć go stosuję to nigdy mnie nie uczulił czy podrażnił. Skóra po użyciu jest miękka, delikatna, fajnie nawilżona.

Polecam.
Pojemność: 150 ml. Cena w Biedronce ok.5 zł (+-)

czwartek, 8 grudnia 2011

Seria Naturals "Kokos i trawa cytrynowa"

Wczoraj zapragnęłam zmiany i mój różany żel pod prysznic zamieniałam na serię "Kokos i trawa cytrynowa", w skład której wchodzi żel pod prysznic i balsam do ciała.


Obydwa produkty dosyć długo leżały nietestowane w szufladzie, zakupiłam je chyba z miesiąc temu jak były już w Avonowym netto. I to był błąd , bo są super fajne.

Krótkie info od producenta: ;)

Inspiracją niezwykłej linii Naturals stało się najwspanialsze bogactwo skarbów, jakimi z każdym dniem obdarza nasz Matka Natura. Esencją tych kosmetyków są dojrzałe owoce oraz aromatyczne przyprawy. To właśnie dzięki ich wyjątkowym właściwościom produkty z linii Naturals skutecznie regenerują, odżywiają i rewitalizują skórę, obdarzając ją pozytywną, świeżą energią oraz zachwycającym pięknem. Idealnie letnim akcentem linii Naturals stała się najnowsza seria Kokos i Trawa Cytrynowa. Pośród jej kosmetyków znalazł się relaksujący Balsam do ciała, który delikatnie odżywia i koi zmęczoną słońcem skórę, Odświeżający żel pod prysznic troskliwie oczyszczający ją
i pielęgnujący, a także Odświeżająca mgiełka, otulająca ciało rozkoszą delikatnej kokosowej woni.

Bardzo pozytywne były moje odczucia po użyciu i żelu i balsamu. Jeden i drugi dobrze nie rozprowadza na skórze. Ale przede wszystkim pięknie pachnie. I nie jest to tylko mocny zapach kokosa ale i delikatny, subtelny limonki.

Polecam, jeżli ktoś jeszcze gdzieś na niego natrafi.

środa, 7 grudnia 2011

Fioletowy manicure lakierami "no name" ;)

Gdzie zaopatrujecie się w lakiery? Czy tylko w markowych i znanych drogeriach ?
Ja kupuję różnie: np kiosku "Ruchu" bo kupowałam bilet a w witrynie była wystawiona "kolekcja" lakierów, a także na pobliskim targu. Z tą różnicą , że na targu kupuję lakiery o małej pojemności, z przeznaczeniem pod pękacze.
I tak kiedyś zaopatrzyłam się w dwa fiotetowe lakiery:

Pomalowałam sobie tym jaśniejszym wczoraj paznokcie, ale później nie zdążyłam "przejechać "pękaczem" i zostałam więc z "bazą" do dziś . ;)

Nie mogłam uwierzyć że może być tak wytrzymały. Na zdjęciu poniżej stan końcówek po krojeniu i mieleniu mięsa na gołąbki. Można powiedzieć, że idealny.

Miałam wykończyć go pękaczem, ale zrezygnowałam i zrobiłam takie coś:


Brakuje mi tu jeszcze czegoś... Tylko nie wiem czego... Hmmmm...

Pozdrawiam

wtorek, 6 grudnia 2011

Gruboziarnisty peeling do ciała Avon Senses Hollywood Starlet

Przedstawie Wam dzisiaj niezwykle fajny peeling do ciała Avonowe z serii Senses Hollywood Starlet : Sparkling & Elegant.



Kilka słów od producenta :
Zapach łączący w sobie orzeźwiające nuty kwiatowe, świeżość pomarańczy oraz słodycz wanilii przeniesie zmysły w wyrafinowany świat. Gruboziarnisty peeling do ciała Hollywood Starlet skutecznie złuszczy oraz usunie martwy naskórek. Energicznie wmasowywany pobudza krążenie, czyniąc skórę przyjemnie odświeżoną i zrewitalizowaną. Kosmetyk sprawi, że skóra będzie pełna blasku i witalności. Po zastosowaniu peelingu skóra będzie delikatna, gładka i przygotowana do dalszej pielęgnacji.

Zacznę od zapachu: pachnie niezwykle pięknie. Po regularnym stosowaniu moja skóra stała się gładka, delikatna. Miałam dosyć szorstką skórę na lewym łokciu i po systematycznym "peelingowaniu " łokcia problem zniknął. Godny polecenia, szkoda tylko , że w ostatnim katalogu go nie było.

Pojemność: 200ml. Cena: około 10-13 zł.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Krem do cery naczynkowej i maść z arniki

Dziś postanowiłam Wam opisać produkty, które miałam okazję testować latem i byłam bardzo zadowolona.
Jestem posiadaczką cery naczynkowej, niestety , naczynka mi pękają i dodatkowo mam skłonność do powstawania siniaków nawet przy lekkim stłuczeniu i przy pobieraniu krwi z żyły.. Nie jest to niestety fajna przypadłość zwłaszcza jeżeli chodzi o te siniaki....
I skoro o siniakach mowa, latem miałam dosyć silne spotkanie w pracy z taką dużą drabiną  ( taką z kółkami jak w marketach )- stłukłam sobie nogę pod kolanem ( jeśli się nie mylę to się nazywa goleń -tak przynajmniej twierdzi mój małżonek piłkarz-amator ;) ). W tym miejscu boli jak.... nie powiem co.... że będzie siniak wiedziałam od razu.
Niezwykle sympatyczna Pani w osiedlowej aptece poleciła mi takie o to cudo. I powiem Wam, że to naprawdę cudo....



Wskazania: pomocniczo w stłuczeniach ( siniaki), skręceniach ( z obrzękiem pourazowym ), objawowo po ukąszeniach owadów oraz w doleglowościach reumatycznych.

Co do konsystecji nie będę się wypowiadać bo wszyscy wiemy jaką powinna mieć maść. Nałożona cienką warstwą dosyć szybko się wchłania, pozostawia jednak taką troszkę tłustą powlokę. Ja na tę moją nieszczęsną nogę nakładałam dosyć grubą warstwę. I naprawdę byłam bardzo mile zaskoczona : zreguły siniaki po takim (walnięciu) siniak pewnie długo by " schodził " a tak maść rozprawiła się z nim w bardzo krótkim czasie ( a było to lato więc i siniak byłby widoczny w spódniczce ).
Naprawdę polecam. Pomocna może być w apteczce dziecięcej, gdy o stłuczenia nietrudno.
Pojemność: 25g . Cena ok 6 zł ( pewnie w zależności od apteki ).

Drugim produktem będzie krem intensywnie nawilżający na dzień dla cery naczynkowej firmy Mincer  ( www.kosmetyka.com ) .




Z informacji od producenta:
Nowoczesny krem nawilżający do cery naczynkowej z:
  • wzmacniającą ARNIKĄ GÓRSKĄ
  • obkurczającym naczynka MIŁORZĘBEM JAPOŃSKIM
  • kompleksowo nawilżającą GLICERYNA.
Zastosowane składniki czynne wzmacniają, obkurczają oraz zapobiegają pękaniu naczyń krwionośnych, zmniejszają skłonność skóry do podrażnień. (...).


I jak czytamy skład znowu spotykamy poznaną wcześniej arnikę...

Kremik sam w sobie bardzo fany. Konsystencja całkiem niezła, dobrze się wciera, szybko wchłania. Ja akurat jak go stosowałam to byłam na urlopie, więc i makijażu nie miałam "pełnego" ( tak to nazwijmy ;) ), ale moim zdaniem całkiem nieźle nadawałby się pod podkład .

Pojemność: 50 ml. Ja go zakupiłam w Auchan, miał wtedy karteczkę z napisem ''nowość'' - cena bodajże coś ok.7-8 zł.

A dodatkowo posiadaczkom cery naczynkowej polecam zażywać Rutinoscorbin. Pomaga nie tylko przy przeziębieniu ale i przy pękających naczynkach.

Pozdrawiam :)

niedziela, 4 grudnia 2011

Avonowe balsamy do ust

Wczoraj miałam tzw "święto paczki" czyli odebrałam moją przesyłkę Avonową z kampani 17.
Zamówiłam sobie mięszy innymi dwa balsamy do ust: słodki - jabłko w karmelu oraz Chocolate brownie - z serii Czekoladomania.



Lubię błyszczyki, więc te balsamy sa dla mnie fajną odmianą. Pachną niesamowicie: jeden jabłuszkiem, drugi czekoladką, aż chciałoby się je zjeść..
Troszkę zawiedziona jestem ich wielkością, zamawiając je miałam wyobrażenie że będą większę, a tu taki mały sztyfcik.. No cóż... Przynajmniej zapach-smak boski...

Cena ok.9 zł.

Crocodile Skin No 4

Dzisiaj pierwszy raz opiszę mój manicure. Nie pisałam o paznokciach nie dlatego, że nie maluję ( wręcz przeciwnie, z reguły codziennie) ale dlatego , że paznokcie miałam "takie sobie". Nawet dzisiaj nie jestem z nich zadowolona ; pracuję w handlu no i niestety moje paznikcie narażone są na wszystko.




Prawdę powiedziawszy dzisiejszy manicure z użyciem bordowego pękacza firmy Wido będzie , którymś z kolei testem. Malowałam nim ( mam tu na myśli kolor bo mam jeszcze czarny i tamten jest rewelacja) już kilka razy i niestety za każdym razem byłam rozczarowana. Ale , że dzisiaj nie jestem w pracy chcę zobaczyć jak długo wytrzyma na moich paznokaciach i mam nadzieję, że będziecie mi w tym teście towarzyszyć. Podczas dwóch wcześniejszych podejść starł się bardzo szybko.

A jak będzie dzisiaj: zobaczymy.


Z informacji od producenta : ( zasięgnięte z http://www.wibo.pl/ ):
"Innowacyjny lakier  na bazie wody tworzący niesamiwity wzór skóry krokodyla na twoich paznokciach.  Przed nałożeniem lakieru Crocodile należy wcześniej nałożyć lakier bazowy ( najlepiej biały matowy)" .

Z braku białego matowego ( jestem na lakierowym odwyku ;) ) użyłam takiego - nawet nie wiem jakim kolorem ten lakier określić, w każdym razie jest to Wibo nr 323.

Na zdjęciu widoczne są dwie warstwy, niestety jedna jest " taka sobie " na paznokciach.

Nadszedł czas na krokodylka :

Sam lakier fajnie się nakłada. Efekt pęknięć zależny jest od grubości nałożonej warstwy. Przy cieńszej warstwie pęka drobniutko, przy grubszej elfekt jest taki jak u mnie na zdjęciu.


A jak z trwałością? Napiszę Wam jutro....

EDIT : 16:10
Nie czekajmy do jutra, bo niestety u prawej ręki już mam odpryski : musialam trafić na jakiś felerny egzemplarz bo naprawdę czarny przetrwał bardzo długo... Już sama nie wiem o co chodzi....

sobota, 3 grudnia 2011

Biedronkowe masło do ciała Spa

Dziś nadeszła pora na recenzję masła do ciała Spa BeBeauty Lemon z olejkiem z pestek winogron, które kiesyż zakupiłam w Biedronce i wtępnie po zakupie opisywałam http://koloroweczary-mary.blogspot.com/2011/11/biedronkowe-upy.html.

Z informacji od producenta na opakowaniu:

Rajska pielęgnacja:
Poczuj letnią bryzę na skórze - Masło do ciała Cytryna o owocowym zapacu sprawi , że Twoja skóra stanie się aksamitnie gładka. Zawiera masło Shea oraz masło kakaowe, które dodatkowo pielęgnują skórę. Witamina E oraz olejek z pestek winogron sprawią, że Twoja skóra będzie lśnić naturalnym, lrtnim blaskiem."





Z opisu to bajka, a jak w rzeczywistości? Powiem Wam szczerze, że bardzo dobrze. Masełko ma konsystencję fajną, dosyć twardą, świetnie pozwala się aplikować na ciele. Dobrze się rozciera, nie roluje. Skóra po nim jest gładka, nawilżona, delikata.
Zapach fajny cytrusowy, choć w pierwszej chwili jak otwarłam to miałam wrażenie , że pachnie jak lody pistacjowe, ale było to chwilowe stwierdzenie :)...

Polecam :)

niedziela, 27 listopada 2011

Demakijaż- przyjemność czy obowiązek....

Jak to u Was jest: czy wieczorny demakijaż robicie z przyjemnością czy raczej z obowiązku??
U mnie to przyjemność i niejako rytuał...

Na pierwszy strzał "idzie" Avonowy preparat do demakijażu oczu z odżywką.

Jest to oczu , to fakt ale ja używam do całej twarzy. Konsystencja mleczka, bez zapachu, nie szczypie w oczy : tym samym polecam osobom noszącym soczewki ( po zdjęciu soczewek i tam już mamy podrażnione oczy)...Zmywa bardzo fajnie, radzi sobie z większością kosmetyków  które mam na twarzy: jak podkład, puder czy cienie...

No właśnie: zostaje jeszcze do zmycia konturówka i tusz... No niestety wyżej wymieniony preparat sobie nie radzi.. I dlatego zaczęłam dodatkowo jeszcze używać dwufazowego płynu do demakijażu oczu z Ziaji.



Z informacji od producenta na opakowaniu:

"Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe.Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry."

Mogę śmiało się podpisać pod tym co nam pisze producent. Naprawdę świetnie zmywa te pozostałości, z którymi nie poradził sobie Avonowy preparat-mleczko. Przed użyciem należy mocno wstrząsnąć, żeby dwie warstwy produktu się połączyły.

Polecam obydwa produkty.
Pojemność Avonowego preparatu - 150 ml. 
Pojemność płynu Ziaji - 120 ml..

W kolejce na stosowanie oczekuje żel 3w1 z wyciągiem z aloesu i imbiru.

Na razie nic o nim nie napiszę, gdyż obiecałam sobie, że nie rozpocznę używania następnego produkty nie wykańczając "starego". Tak więc o tym cudzie niebawem ;)