środa, 25 listopada 2015

A takie tam ... gadżety

Dziś przedstawię Wam trzy gadżety, z czego bez dwóch obejść sie nie mogę, natomiast trzeci - nie mam na niego pomysłu i niestety jest bezużyteczny.

W sumie czy powiedzmy kosmetyk może być gadżetem? Ten akurat tak.. I na dobrą sprawę kosmetykiem nie jest raczej produktem.. Trochę masło maślane..

Pierwsze moje odkrycie ostatniego czasu to Avonowa relaksująca mgiełka do pościeli Rumianek i Lawenda.. Stało sobie to cudo w szafce, nie wiem na co czekało... Aż przy porządkowaniu zapasów.. wpadła w moje ręce.. I po pierwszym popsikaniu poduszki i kołdry - przepadłam.. Śliczny zapach połączenia rumianku i lawendy. Cudownie zasypia się w otoczeniu takiej mieszanki zapachowej.. Nie jest to zapach nachalny,  co wiecej ogólnie za zapachem samej lawendy nie przepadam, natomiast ten mix jest dla mnie idealny.. Byłam pewna, że do rana zapach sie ulotni - jednak czuć go, wprawdzie bardzo, bardzo słabo ale jak sie człowiek "wwącha" to odnajdzie zapach...


 Samo psikadło bardzo poręczne: nie moczy poduszki, pisika bardzo delikatną mgiełką... Nie wiem czy jest jeszcze dostępny w ofercie Avonu, bo u mnie stał bardzo, bardzo długo, ale polecam :)



Drugim i tu już można powiedzieć, że pełnoprawnym gadżetem jest przyrząd do usuwania brwi, włosków itp. Fachowo to sie nazywa chyba trymer - ale jak się mylę poprawcie mnie. Kupiłam w Biedronce za brawurową cenę 5zł i od razu sie polubiliśmy.. Świetnie usuwa niechciane włoski z brwi i innego rodzaju nadmierne owłosienie na twarzy. Nie szarpie, nie uszkadza skóry. Jest na baterię. Mam gdzieś podobny nożyk do pielęgnacji brwi tylko zwykły, manualny, nie elektryczny i boję się go używać, że pokaleczę skórę .. W przypadku tego na baterię takich obaw nie mam...





I ostatni produkt. Z nim akurat nie bardzo wiem co zrobić. Relaksujący balsam do ciała Rumianek i Lawenda z Avonu. Ta sama seria co wcześniejsza mgiełka..

Konsystencję ma jak wazelina, pojemność niewielka bo tylko 10g. Pojemnik wielkości balsamów do ust. Postanowiłam użyć na nadgarstki i zgięcia ramion. Jak mgiełkę czuć wyraźnie i idealnie to balsam niestety jest całkowicie niewyczuwalny. Nie bardzo mam pomysł co z nim zrobić i do czego wykorzystać - a nie chciałabym żeby skończył w siatce z denkiem skoro go nie zużyłam..





Miłego wieczorku Wam życzę :)

9 komentarzy:

  1. Możesz posmarować niektóre miejsca przed spryskaniem perfumami. Dzięki temu będą się lepiej trzymać

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za avonem, ze względu na słabe składy ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wazelinę ale tej z avonu nie miałam jeszcze a przyrząd do brwi przydałby mi się bardzo ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widziałam go w katalogach, albo myślałam, że to do włosów;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Często wracam do lini Planet Spa z Avon bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. trymer ciekawy, nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam