niedziela, 8 listopada 2015

Chanson d`Eau od Coty - zapach młodości

Zapach, o którym chciałabym dziś napisać kupiłam dosyć dawno temu ale stał nieużywany gdyż niestety nie dopatrzyłam opisu i zakupiłam butelkę bez atomizera..



A że żadnego w domu pustego nie miałam to i zapach stał sobie i stał, dodatkowo mam jeszcze sporą kolekcję zapachów Avonowych więc miałam ( i nadal mam ) w czym wybierać...

Ostatnio przeglądając zapasy postanowiłam, że czas choć na chwilę powrócić do tego zapachu, ponieważ pierwsze co po psiknięciu przychodzi mi do głowy to wspomnienia.. :)

Pierwszy raz do czynienia miałam z zapachem Chanson d`Eau od Coty miałam chyba na pierwszym roku studiów - dawno to było, ale po dinozaurach już zostało wspomnienie ;)



Nie umiem sobie przypomnieć czy był to mój pierwszy nazwijmy to "poważny" zapach, nie licząc perfumowanych dezodorantów typu Inpuls itp. Ewentualnie wody "Być może" kupowanej w kioskach Ruchu...



Tak czy siak po tym jak powąchałam u koleżanki musiałam go mieć.. i miałam , bardzo zresztą długo... Tak samo jak perfumowane dezodoranty tej samej serii..



A sam zapach? Jest lekki, świeży ale i jednocześnie rześki .. Dla mnie faktycznie odczuwalny jest zapach cytryny połączonej z czymś czego nie do końca umiem określić ... Na mnie zapach trwały.. Zresztą  w moim przypadku i tak jest tak, że po jakimś czasie od psiknięcia mój nos przestaje czuć zapach - choć otoczenie dalej wyczuwa - i... niestety psikanie powtarzam już chyba nałogowo...



Być może nie jest to zapach na jesień ( bardziej na lato ) , ale mnie on właśnie teraz towarzyszy i przy okazji towarzyszą mi wspomnienia :) . Zwłaszcza, że w końcu kupiłam buteleczki z atomizerem na allegro ( szkoda, że sprzedawca nie zaznaczył, że rurka jest króciutka ), a dodatkowo dobiły mi dna produkty z psikaczem..



Miłej niedzieli :) W Krakowie tak cudna pogoda, że nic tylko na spacer trzeba iść :) Fakt wieje, ale słoneczko tak przygrzewa jakby to wiosna była :)

2 komentarze:

  1. Z miłą chęcia poznałabym te zapaszki bliżej. Buziak na miły niedzielny wieczór kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ten zapach kojarzy mi się z moją starszą Siostrą :) Zawsze się nim psikała, muszę jej przypomnieć :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam