poniedziałek, 4 stycznia 2016

Denko grudzień 2015r

Dziś czas na ostatnie zeszłoroczne denko. Cieszy mnie fakt, że sporo zużyłam. Cieszy również to, że część ( niewielka, ale zawsze ) udała się jako prezent w świat :)

Zapraszam na prezentację "pustaków" :


  • Isana pianka włosów - moja ulubiona pianka, praktycznie każdy wariant pasuje moim włosom.
  • Isana szampon JEDWABISTY POŁYSK - powiem krótko -taki sobie- nic raczej nie robił z włosami. Nic co by mogło rzucić na kolana. Był chyba w Cenie na Do Widzenia więc i tak sie raczej już nie spotkamy.
  • CIEN Lidlowy lakier do włosów - mocny, świetnie utrwalający. Bardzo wydajny - miałam wrażenie, że nigdy sie nie skończy.



  • Alterra maska do włosów Bio-Owoc granatu i Bio-Aloes - fajna, świetnie działała na włosy.
  • Kallosy Color i Latte - recenzja TUTAJ



  • Żele pod prysznic Palmolive - recenzja TUTAJ
  • Avon Senses Secret Kiss - nawilżający żel pod prysznic - śliczny zapach, idealna jak na żel konsystencja, nie wysusza nie podrażnia.



  • Dwie farby do włosów. Niestety Joanna Naturia 212 nie podołała i nie poradziła sobie z odrostami. Natomiast Palette Intensive Color Creme A10 - świetny kolor, następnym razem będąc u fryzjera na balejażu poproszę o taki właśnie chłodny odcień.



  • Avon Solutions nawilżający żel-krem do mycia twarzy. Bardzo dobrze radzi sobie ze swoimi zadaniami. Dobra, dosyć gęstawa konsystencja, nie wysusza. Recenzji niestety nie będzie bo produkt wycofany - choć u mnie jeszcze w zapasach jeden egzemplarz.
  • Avon Clearskin - tonik, który nie raz ratował mnie z pryszczowej opresji. 
  • BeBeauty Peelin Gel - nowe opakowanie, nowa chyba formuła, ale już niekoniecznie dobra. Zbyt rzadka konsystencja, przelewa się przez palce, ucieka, trzeba uważać przy aplikacji.
  • Isana Sommerseife - letnia limitka mydła w płynie. Super zapach, taki letni, rześki..


  • Avon Planet Spa maseczka głęboko oczyszczająca pory - tajski kwiat lotosu - moja ulubiona. 
  • Pozostałe dwie maski już takie sobie: z białej herbaty niestety peel off a takich nie lubie, a raczej nie powinnam bo mam cerę naczynkową, natomiast z brazylijskim jagodami Acai miałam wrażenie, że nie robi nic.



  • Biały Jeleń hipoalergiczny - emulsja do higieny intymnej - świetna. Bardzo dobrze oczyszcza, odświeża, uczucie czystości i świeżości utrzymuje się bardzo długo.
  • Avon Care kulka Fresh&Soft - bardzo dobrze chroni przed przykrymi niespodziankami.
  • Garnier Mineral kulka Action Control - jak kolega wyżej



  • Avon Pure O2 - calkiem fajny zapach, ale nie aż tak żebym chciala do niego wrócić.
  • Avon Sport Vitality for her - urzekający zapach. Recenzja TUTAJ

8 komentarzy:

  1. Kiedyś maseczki z Avonu były moimi ulubionymi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego zapachu z Avonu jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, miałam kiedyś tę kulkę z avonu. ;) lubiłam, lubiłam :)
    i muszę kiedyś tę maseczkę do twarzy wypróbować. ;) moje znajome też chwaliły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie jakiś zapach z avon :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten tonik z Avon jest całkiem fajny przy cerze trądzikowej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maseczki z Planet Spa rządzą! Ja aktualnie mam wersję z glinką i jest cudna. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo Ci się tego nazbierało ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam