niedziela, 24 stycznia 2016

GlySkinCare Glycolic Skin - krem peelingujący. Cream10.

Dziś nadszedł czas na przedstawienie kremu peelingujacego z serii GlySkin Care. Otrzymałam go wraz z płynem do mycia twarzy od firmy Equalan Pharma oraz Diagnosis



O żelu myjącym pisałam TUTAJ



O kremie z informacji producenta :

Delikatnie złuszczający krem do twarzy na noc z kwasem glikolowym dostępny w dwóch stężeniach 5% lub 10%. Spłyca zmarszczki, nawilża oraz rozjaśnia przebarwienia skóry. Krem 5: stanowi 2 etap programu pielęgnacyjnego GlySkinCare: 2 Peelstep i zalecany jest dla osób rozpoczynających ten etap pielęgnacji. Korzyści: - efekt anti-aging, - złuszczanie martwego naskórka, - stymulacja odnowy komórkowej, - rozjaśnianie przebarwień, - naskórek jest wygładzony, - drobne zmarszczki ulegają spłyceniu. Umyj twarz Gentle Cleanser, a następnie rozprowadź warstwę kremu na twarz delikatnie wcierając. Przy pierwszym zastosowaniu pozostaw krem na skórze przez dwie godziny, a następnie umyj twarz Gentle Cleanser. Jeśli w ciągu 24 godzin nie pojawią się podrażnienia, stosuj krem na całą noc. Zawarty w preparacie kwas glikolowy może wywołać łagodne uczucie mrowienia lub zaczerwienienie skóry. Objawy te związane są z aktywnym działaniem preparatu i są przemijające. Nie należy stosować kremu na uszkodzoną skórę.


Całej serii z kwasem glikolowym byłam bardzo ciekawa. Było to moje pierwsze podejście do produktów z kwasami. Od razu przystąpiłam do wykonania próby uczuleniowej i później stosowania. Ciekawa ale i jednocześnie trochę przerażona, gdyż bałam sie mocnego efektu złuszczania. Jednym słowem, że będę się złuszczać jak jakiś potworek :) Chodzi mi o to, że miałam błędne przekonanie, że skóra będzie schodzić jak po mocnym opalaniu - tak samoczynnie i mocno wizualnie.  Ale strachy były niepotrzebne, nic takiego nie nastąpiło przynajmniej w takiej formie jak miałam fobię. Trochę też się bałam, jak zawarty kwas glikolowy będzie 

Efekty były widoczne bardzo szybko.



Plusy:

  • krem ma działanie jak peeling enzymatyczny, więc dosyć szybko było widać efekt w postaci złuszczenia martwego naskórka
  • skóra stała sie gładsza i jędrniejsza
  • widać było, że jest bardziej nawilżona
  • rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt
  • leciutko niweluje drobne zmarszczki
  • nie uczula i nie powoduje podrażnień
  • dosyć szybko się wchłania, łatwo rozsmarowuje
  • opakowanie to miękka tubka, wyciśniemy z niej produkt do ostatniej kropelki
  • bardzo wydajny- używam od miesiąca i jeszcze dobre pół tubki mam do zużycia 


Plus/minus :

  • zapach - trochę męczący, ale po jakimś czasie można sie przyzwyczaić.



Dostępność produktu można sprawdzić : TUTAJ

O całej serii produktów możecie poczytać - TUTAJ

Ja osobiście polecam.

8 komentarzy:

  1. Po plusach widzę, że krem jest warty uwagi :D hihi ja też zawsze miałam o takich złuszczaczach marne pojęcie i wizję schodzącej i łuszczącej się skóry jak u węża w trakcie wylinki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Testuję kilka produktów tej firmy m.in. krem pod oczy oraz serum z kwasem hialuronowym. Ciekawe jak się sprawdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy krem może po niego sięgnę. Poprawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie, bo właśnie rozglądam się za kremem z tym kwasem.

    Idę obejrzeć ofertę tej firmy! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam