poniedziałek, 15 lutego 2016

Avon AT Dry Shampoo - ale kit...

Zwolenniczką stosowania "suchych szamponów" nie jestem. Ale bywa czasami tak, że niestety nawet i ja jestem zmuszona  takiego wynalazku użyć..

Kilka tego typu produktów przez moje ręce się przez moje ręce przewinąć. I jak to w życiu z jednych byłam mniej zadowolona inne zapadły mi w pozytywnym znaczeniu w pamięci na dłużej.

Dziś o produkcie, który omijać będę szerokim łukiem.

Suchy szampon od Avonu.



Avon jest zawsze w tyle za wszystkim co pojawia się na rynku kosmetycznym. Czasem uda im sie sprostać wymaganiom konsumentów, czasem trafią sobie w kolano.

Dokładnie tak jest z suchym szamponem. Po użyciu niestety nic pozytywnego się z włosami nie dzieje. Jak były nieświeże tak są dalej. Nie absorbuje sebum i absolutnie nie zwiększa objętości. Włosy zwisają jak smutne strąki.  Co więcej robią się niesamowicie sztywne. Coś w rodzaju hełmu.



Nie można powiedzieć, żeby miało choć na godzinę się poprawić. Nic i koniec.

Pozytywne jest to, że ładnie, elegancko i mocno pachnie. I tyle.. A, że nie o zapach w tego typu produktach chodzi skreślam go definitywnie.


Nigdy więcej :/
            

1 komentarz:

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam