czwartek, 31 marca 2016

Zużycia marcowe

Koniec marca, więc tradycyjnie zapraszam na zużycia minionego miesiąca.
Sporo ubyło - aż 28 pustaków poszło do kosza - co mnie bardzo, bardzo cieszy.

Zapraszam na prezentację:


  • Kallos żel do włosów - ląduje w denku, bo niestety sie przeterminował i nie wiem czy to on jest winowajcą wypadania włosów czy może wiosenne przesilenie. Ryzykować nie będę. Ale ogólnie bardzo dobry, nie skleja włosów, włosy sie ładnie układają, poddają modelowaniu.
  • Avon Anew Hydro-advance - nawilżający żel-krem. Krem, który nie do końca wiem co zrobił. Pożytecznego na pewno nie wiele, dobrze że szkód też żadnych.
  • Avon Nutra Effects - nawilżająco-odświeżająćy żel-krem. Tu już lepiej. To moja druga styczność z tym produktem. RECENZJA
  • Eucryl - proszek wybielający do zębów. Obiecuję, że w kwietniu na pewno pojawi sie recenzja, bo tani i świetny. Może spektakularnego wybielania nie otrzymamy, ale delikatne i przede wszystkim systematyczne to na pewno.



  • Finale żele pod prysznic z Lidla. U mnie o zapachu moreli i pomarańczy oraz o zapachu awokado i limonki. Dramat w kilku odsłonach. Zapach okropny, mocno chemiczny nawet w 1% nie przypominał tych zapachów, które sugeruje producent.
  • Avon Planet Spa - ujędrniające serum do szyi i dekoldu ze śródziemnomorską oliwą z oliwek. Nic ciekawego, żadnych korzyści.
  • Avon Planet Spa - nawilżający olejek do włosów ze śródziemnomorską oliwą z oliwek. W porównaniu do poprzednika byłam nim zachwycona. Dobrze nawilżał końcówki, rewelacyjnie wygładzał niesforne kosmyki - ja stosowałam na suche włosy.
  • Vitapil profesjonalny lotion do włosów. Już kiedyś miałam przyjemność doraźnie go stosować podkradając siostrze. Tym razem dokończyłam niewykorzystaną część. Mocno pomógł przy problemach z włosami, przyhamował wypadanie, pod palcami czuć było młode włoski. Niestety po skończeniu części opakowania problem wrócił.




  • Horien najlepszy płyn do pielęgnacji soczewek kontaktowych ever.
  • Sanex - micelarny żel do mycia twarzy i ciała. Niech Was określenie "do twarzy"nie zmyli. Po umyciu tworzy uczulił mnie niesamowicie. Miałam twarz ubarwioną czerwonymi plamami, mocno piekącymi. Dobrze, że stosowałam na noc bo jakbym tak miała wyjść na ulicę to chyba załamałabym się. Do rana przeszło, ale po podwójnej dawce wapna.
  • Isana żel pod prysznic - przedstawiać nie trzeba :)
  • Sopot Zaji - krem brązujący relaksujący. Kończy w koszu bo uległ przeterminowaniu. RECENZJA



  • Nivea Repair&Targeted Care szampon i odżywka do włosów. RECENZJA
  • Avon AT - spray termoochronny do stylizacji włosów. RECENZJA
  • Isana mydło zimowe :)




  • Ingrid Prelude - baza pod makijaż RECENZJA
  • Avon Naturals oczyszczający żel do twarzy Zielona Oliwka. RECENZJA
  • Avonowe kulki pod paszki :)




  • Isana zmywacz do paznokci
  • Mango&Pomegranate masło do ciała, które niewiele wniosło.
  • Avon TTARECENZJA
  • Tusz do rzęs Smart Girls Get More
  • Lovely Maximum Volume mascara - świetny tusz. Ładnie wydłuża, nie skleja . Idealna czerń.
  • Garnier Colour Sensation 111 - srebrny superjasny blond.

9 komentarzy:

  1. Spore denko
    widzę, że u Ciebie sporo kosmetyków z avonu ;)
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zużyłam tylko odżywkę Nivea :) Jest świetna :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dużo zużyc! Niektóre kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne denko - ja jeszcze odżywki Nivea mam, że ho ho ho ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. spore denko :) wszędzie teraz widzę ten duet do włosów z nivea ;p to znak, że muszę go mieć ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z tego, ale fajne kosmetyki widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie Ci poszło :) polubiłam się z tą nową odżywką Nivea :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam