niedziela, 10 kwietnia 2016

Zapach, który mnie urzekł - czyli Victoria`s Secret Secret Charm

Na zapachy zawsze byłam łasa. A na piękne zapachy to już na pewno.

Gdy nadarzyła się okazja współpracy ze sklepem-perfumerią  perfumesco.pl bez wahania przyjęłam propozycję i jako produkt do testów wybrałam wodę toaletową Victoria`s Secret Secret Charm.



Wiele czytałam o tym zapachu i ciekawa byłam jak na niego zareaguje mój nos.


Nuta podstawy: 
jaśmin, wiciokrzew, rumianek, aloes
Pojemność: 30 ml.



Najważniejsze dla mnie jest zawsze pierwsze psikniecie. I później chwila oczekiwania jaka będzie reakcja głowy; czy przypadkiem nie zacznie mnie boleć. Z kilkoma zapachami już tak miałam, że nie dość że od zapachu rozbolała mnie głowa, to na dłuższą metę ten ból był tak mocny, że musiałam sie posiłkować środkami przeciwbólowymi i niestety powtarzało sie to przy ponownych próbach wiec zapach szedł albo w odstawkę albo wędrował do kogoś komu służył bez problemu.



Nic takiego się nie wydarzyło się jednak w przypadku Secret Charm i wtedy mogłam się już zacząć przyzwyczajać do faktu, że bardzo sie polubimy.



Tak też się stało, bo zapach jest jakbym miałam określić jednym słowem przepiękny.

Jaki jest to zapach?

Przede wszystkim bardzo świeży, lekki, można by powiedzieć dziewczęcy. Delikatny, nie przytłacza nas swoją "obecnością", nie jest w żadnym stopniu męczący czy drażniący. Jaśmin jest wymieniany na pierwszym miejscu, ale nie zajmuje on tutaj miejsca dominującego. Przewija się gdzieś w tle.



Orzeźwiający, idealny wprost na nadchodzącą ciepłą wiosnę czy następnie lato.



Flakonik prosty, ale ważne w tym przypadku dla mnie to cudo, które jest w środku niż sam design opakowania. Atomizer też sprawuje się bez zarzutu. Przy psikaniu nie czuć nieprzyjemnego akcentu alkoholowego, tylko przepiękny zapach.



Zapach długo i intensywnie utrzymuje się na ubraniu ( tak też używam wszystkich zapachów ). Kilka godzin - bez żadnych problemów, tyle będziemy w stanie go czuć. Poza tym wydaje mi się, że jest bardzo uniwersalny: można go stosować i na co dzień jak i na wieczorne wyjście.

Kupić tę wodę możecie TUTAJ

6 komentarzy:

  1. Ale kusisz tym zapaszkiem, miałam kiedyś próbkę tego zapachu i mogę stwierdzić iż zapach jest niziemski

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam zapachów VS, ale z przyjemnością bym je poznała. Ten mógłby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam pojęcia jak pachnie, ale czuję się zachęcona, aby sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również uwielbiam wszelkie zapachy, o tym słyszałam dużo dobrego i bardzo chciałabym spróbować :) narazie mam cos innego, zapraszam do mnie, ostatni wpis właśnie dla perfumomaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna planuje kupić coś z VS ja chyba na początek skuszę sie na jakaś mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam