czwartek, 14 lipca 2016

Higiena intymna z Femfresh

Po długim czasie testowania przyszedł czas na podzielenie się moją opinią na temat produktów Femfresh. Jest to seria do pielęgnacji higieny intymnej.

W skład serii wchodzą:
  • Żel do higieny intymnej
  • Spray do higieny intymnej
  • Puder do higieny intymnej


Najpierw oczywiście słowa wstępu od producenta:

Dezodorant do higieny intymnej Everyday Care FreshnessRen dezodorant został specjalnie opracowany dla długotrwałego uczucia świeżości w okolicach intymnych. Delikatny zapach, właściwości kwiatu nagietka oraz specjalna formuła Multi-Actif sprawiają, że poczujesz się bardziej pewną siebie. Nawilżający ekstrakt z jedwabiu, tworzy warstwę ochronną, która zapewni ci maksymalny komfort. Testowany dermatologicznie i ginekologicznie, do codziennego stosowania. Delikatna, hipoalergiczna formuła sprawia, że jest odpowiedni do stosowania na skórę w okolicach intymnych oraz bezpośrednio na bieliznę. 
Puder do higieny intymnej Re-Balance.Delikatnie perfumowany puder do higieny intymnej dający uczucie świeżości na skórze. Jest łagodny i absorbuje wilgoć. Nie zawiera talku. Testowany dermatologicznie i ginekologicznie, odpowiedni do stosowania na skórze w okolicach intymnych.  
Płyn do higieny intymnej Everyday Care Daily.Płyn do higieny intymnej Everyday Care Daily to idealny partner do kąpieli. Domieszka aloesu oraz delikatna zbalansowana formuła pH sprawi, że będziesz się czuła świeżo przez cały dzień. Specjalnie opracowana formuła płynu pomaga zachować naturalną równowagę pH skóry przedłużając uczucie świeżości.
Każdy z tych produktów osobno, jak i używany w całości przypadły mi do gusty podczas używania. Zapewniają długotrwałe uczucie świeżości, czystości. Neutralizują  zapach.
Spray dodatkowo wspomaga utrzymywanie czystości i świeżości w ciągu dnia. Produkty nie podrażniają i nie uczulają. Nie powodują swędzenia czy jakiś innych nieprzyjemności. Bardzo ładnie i świeżo pachną.

Puder Femfresh jest pierwszym pudrem do higieny i pielęgnacji okolic intymnych z jakim mam styczność. Na początku w ogóle nie wiedziałam jak go rozgryźć. Zaczęłam używać jak puder czy zasypke dziecięcą. I powiem wam, że teraz nie wyobrażam sobie porannej toalety bez pudru. Oczywiście po wcześniejszym umyciu żelem do higieny intymnej. Puder szybko i z łatwością likwiduje podrażnienia, pochłania wilgoć wiec idealny na takie upalne dni jak teraz.





To samo można powiedzieć o sprayu. Ze sprayami do higieny intymnej miałam już kiedyś styczność, nagminnie kupowałam z Avonu. Pomaga utrzymywać świeżość okolic intymnych w momentach kiedy nie mamy możliwości odświeżenia się tradycyjnie czyli przy pomocy żelu i wody. Małe i poręczny opakowanie wielkości tradycyjnego sprayu dezodorującego więc z łatwością zmieści sie w damskiej torebce, więc odświeżymy się w każdym możliwym momencie. Przyjemnie odświeża i minimalizuje ewentualne przykre zapachy. Oczywiście nie zastąpi tradycyjnej formy mycia, ale jest świetnym wspomaganiem.




Na koniec został mi żel do higieny intymnej. Tutaj też nie ma się do czego doczepić. Spełnia się w 100% tego co nam obiecuje producent. Odświeża, zapewnia uczucie świeżości na długo. Nie uczula.



Polecam produkty z pełnym przekonaniem.

Na koniec składy:





3 komentarze:

  1. Jak dla mnie za dużo tych produktów do jednego kawałka skóry :) Żel jest ok, ale cała reszta? Nie wyobrażam sobie innych konsekwencji niż zaburzenie naturalnej flory bakteryjnej okolic intymnych i nawracających infekcji... Jestem sceptyczna w stosunku do takich kombinacji, gdyż sama miałam wielki problem ze znalezieniem odpowiedniego płynu dla siebie. Nawet popularne marki zawodziły, więc przez długi czas używałam tylko wody. Nie było źle, ale czegoś mi brakowało... Od kilku miesięcy testuję na sobie żel do higieny intymnej Anthyllis i chyba się polubiliśmy ;) Taki jak ten: klik. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam