środa, 17 sierpnia 2016

MÓJ DRUGI NAŁÓG

Witajcie Kochani :)

O tym, że jestem nałogową maniaczką kosmetyczną to wiecie chyba już wszyscy i nie ulega to wątpliwości. Od paru miesięcy staram się nie kupować niepotrzebnych nadwyżek, systematycznie zużywam zapasy.. Jest w temacie ok.

Ale mam też drugi nałóg, który chcę Wam dziś przedstawić i do którego sie chcę przyznać :)

I tutaj wydaję też zdecydowanie zbyt dużo kasy, ale czuję sie zupełnie rozgrzeszona, gdyż robię to w
dobrym celu..



Otóż drugim moim nałogiem są preparaty do higieny jamy ustnej. Pasty do zębów, zwłaszcza te, które pomagają nam utrzymać dziąsła w prawidłowym stanie to wręcz moja obsesja :)


Ajona, Lacalut Active ( w szczególności, gdyż są i inne rodzaje tej pasty, ale tylko Active przypadł mi do gustu) i woda utleniona to podstawa w myciu zębów. Lacalut używam rano, Ajonę wieczorem. Wodę utlenioną za każdym razem. Parodontosis Tołpy zagościł ostatnio, jeszcze jej nie poznałam więc się nie wypowiem. Natomiast dwie wcześniejsze - rewelacja :) W ciągu dnia myję już według uznania, czyli na co mam ochotę ;)


Żele do higieny jamy ustnej:
Pelogel - czyli żel borowinowy - stosuję rano, po umyciu Lacalutem zmieszanym z wodą utlenioną, natomiast Elugel - wieczorem, po Ajonie również wodą utlenioną. Ważne : tych dwóch okazów nie przepłukujemy wodą, tylko wypluwamy i koniec ;)

Płyny do płukania:
Ten czerwony to Eludril - rewelacja, drogi ale działa wyśmienicie. I na zmianę Meridol - jesteśmy razem od 1,5 tygodnia - jak na razie jest ok. Eludril jest świetny, ale nie można go stosować na dłuższą metę, tzn cały czas. Trzeba robić przerwy, i na te przerwy mam teraz Meridol. Przerwy kazała mi robić dentystka, bo ponoć bakterie mogą sie uodpornić.

 Na koniec "wybielacze". Miałam przez kilka miesięcy przerwę w domowych próbach wybielania. Wolałam skupić się na zdrowych dziąsłach. Eucryl jest świetny przy usuwaniu niewielkiego nalotu, Biała Perła system - też niezła, swego czasu trochę mi wybieliła. Pastę Biała Perła testuję od ok tygodnia, więc nic na razie nie powiem.

A jak u Was? Macie jedną pastę, czy różnorodność jak u mnie? Chociaż mnie już nikt chyba nie przebije..

Miłego popołudnia :)

9 komentarzy:

  1. Masz całkiem sporą kolekcję :-) ja mam 2 pasty do zębów do tego płyn meridol w komplecie z pasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie mam 2 pasty (na dzień i na noc) i to mi wystarczy ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. To całkiem zdrowy nałóg ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po prostu tą samą wodą utlenioną pukasz zęby? Mam problemy z dziąsłami, używałam pasty Lacalut którą poleciła mi dentystka ale tak średnio mi pomogła, delikatnie krwawienie się zmniejszyło. Zastanawiam się teraz nad kupnem właśnie tego płynu Meridol..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie opcja "hard". Po umyciu pastą i przepłukaniu, woda utleniona na szczoteczkę, dodatkowo "psik" na dziąsła i szczotkuję tak 2 minuty, czyli tyle ile "program" na szczoteczce elektycznej. Osobno góra, osobno dół. Nie patrzę czy krwawią, czy pieką ( a uwierz mi na początku pieką jak diabli ).. Tak mi dentystka ( przypadkowa zresztą, nie moja prowadząca) doradziła..

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Bardzo proszę o podpisywanie siępod nimi.

Komentarze typu "Anonimowy" będą usuwane - trollom internetowym dziękuję.

Pozdrawiam